Czy opalanie jest warte ryzyka? - www.gimnazjalisty.info(rmator) - Portal Gimnazjalistów

WyszukiwanieSzukaj
Szukane wyrażenie:

Przeszukaj:

 
AnkietyAnkiety
Sugestie dotyczące strony:

Sugestie dotyczące informatorów:

Jak oceniasz naszą stronę:
Jest Super!!
Całkiem całkiem :)
Może być
Wymaga dopracowania
Nie podoba mi się :(
Zdejmijcie ją!!

Ankiety są anonimowe

 
LicznikLicznik

Odwiedzin łącznie: 2950449
W tym dzisiaj: 232

Unikalnych odwiedzin: 411634
W tym dzisiaj: 160

W naszej bazie znajduje się:
507 uczelni wyższych
656 wydziałów

 

gimnazjalisty.info » Czy opalanie jest warte ryzyka?

 

Czy opalanie jest warte ryzyka?

Czy opalanie jest warte ryzyka?

Opalanie się może być bardzo szkodliwe dla zdrowia – promienie UV, niezależnie od tego czy pochodzą ze źródeł naturalnych czy sztucznych np. kabin do opalania, są niebezpieczne.


Ultrafiolet powoduje szybsze starzenie się skóry oraz sklejanie się fragmentów nici DNA. Opalanie się podnosi ryzyko zachorowania na raka skóry, często bardzo niebezpiecznego czerniaka złośliwego – jednego z najbardziej złośliwych nowotworów człowieka. Jest to choroba występująca coraz częściej zaś naukowcy łączą ją ze sztucznym opalaniem i solarium. Tylko 15 procent pacjentów z zaawansowanym czerniakiem złośliwym przeżywa dłużej niż 5 lat od zdiagnozowania choroby.
Solarium.
Wiele państw Unii Europejskiej wprowadza regulacje na temat kabin do opalania, Stany Zjednoczone również przymierzają się do wprowadzenia takiej regulacji. Niestety, mimo to, wiele osób uważa, że niebezpieczne są jedynie poparzenia słoneczne, które przeżyliśmy w dzieciństwie – jeżeli takowe nam się zdarzyły, to i tak nic już z tym nie możemy zrobić, a jeżeli uniknęliśmy ich, tym bardziej nie mamy się o co martwić. Takie myślenie jest, niestety, błędne - im częściej i dłużej się opalamy, tym większe ryzyko zachorowania na raka skóry.
Istnieje również błędna teoria mówiąca o tym, że opalenizna zyskana wskutek używania kabin do opalania jest swego rodzaju podkładem, który chroni nas od poparzeń słonecznych. Prawda niestety jest taka, że każda forma promieniowania jest niebezpieczna – niezależnie od tego czy są to promienie UVA opalające skórę, czy UVB, które ją parzą.
Naukowcy zalecają, żeby unikać kabin i lamp do opalania. Jeżeli bardzo zależy Ci na opaleniźnie lepiej korzystaj ze sprayowych kabin do opalania oraz samoopalaczy, które nie są niebezpieczne dla zdrowia. Korzystanie z staromodnych kabin do opalania i lamp do opalania to bardzo niezdrowy sposób na uzyskanie opalenizny.
Słońce.

Za większość poparzeń skóry odpowiada UVB, bowiem ten zakres promieniowania rozszerza naczynia włosowate pod skórą, co z kolei wywołuje napływ krwi. Tak właśnie powstaje dobrze znany nam rumień, objaw oparzenia słonecznego. Oparzenie słoneczne to stan zapalny skóry, spowodowany przez nadmierną ekspozycję na promienie ultrafioletowe. Obszar skóry staje się czerwony, gorący i wrażliwy na ucisk, a w najcięższych przypadkach dochodzi do powstania pęcherzy.

Długotrwała ekspozycja na promienie UV może spowodować wiele niekorzystnych zmian wyglądu skóry, jej struktury i funkcji. Całość tych zmian określa się jako starzenie skóry spowodowane światłem. Skóra narażona na długie działanie promieni słonecznych staje się szorstka, gruba, nieelastyczna, rogowacieje. Tworzą się głębokie zmarszczki, bruzdy oraz trwałe przebarwienia. Winę za proces starzenia się skóry przypisuje się promieniowaniu UVA, które wnika głębiej, dociera do skóry właściwej, powodując niekontrolowane modyfikacje w naskórku, uszkadzając włókna kolagenowe w skórze właściwej oraz osłabiając mechanizmy odpornościowe. Światło słoneczne odgrywa zasadniczą rolę w rozwoju nowotworów skóry. Promieniowanie UV jest najsilniejszym aktywatorem wolnych rodników co prowadzi do niszczenie materiału genetycznego komórki. Skutkiem może być mutacja i w efekcie powstanie nowotworu. Najczęstszym nowotworem skóry jest czerniak złośliwy. Powszechnie panuje pogląd, że istotnym czynnikiem ryzyka są oparzenia słoneczne, zwłaszcza we wczesnym dzieciństwie. Dlatego dzieci powinny z umiarem korzystać ze słońca, a najmłodsi, poniżej 3 lat, w ogóle nie powinni być wystawiani na działanie letniego słońca.


W populacji istnieje kilka typów skóry: Typ I to blondyni i rudzielcy o bardzo jasnej, często piegowatej skórze o niebieskich oczach. Nawet kilkunastominutowy kontakt ze słońcem powoduje u nich powstawanie rumienia. Osoby takie powinny unikać bezpośredniego działania słońca; Typ II obejmuje ludzi o jasnej skórze, niebieskich lub szarych oczach i włosach od jasnych aż po brązowe. Wykazują znaczną skłonność do oparzeń słonecznych, dlatego powinni z umiarkowaniem korzystać z kąpieli słonecznych; Typ III to osoby o ciemnej, jasnobrązowej skórze, ciemnych włosach i brązowych oczach. Oparzenia słoneczne pojawiają się u nich dopiero po dłuższym pobycie na słońcu; Typ IV obejmuje osoby o skórze brązowej i oliwkowej oraz ciemnobrązowych lub czarnych włosach. W Polsce takich osób jest niewiele. Dzięki wysokiej zawartości barwnika w skórze oparzenia słoneczne praktycznie im nie grożą. Pozostałe typy raczej nie są spotykane u Polaków.

Korzyści - leczenie światłem jest niezwykle rozpowszechnioną metodą kuracji w przypadkach chorób skóry. Stopniowo zwiększane dawki słońca pomagają zwalczyć trądzik, łuszczycę czy łupież. Promienie słoneczne mają także leczniczy wpływ na owrzodzenia skóry spowodowane żylakami, zranieniem, gruźlicą czy ukąszeniem owadów. Ponadto, słońce wzmacnia odporność naszej skóry na choroby zakaźne - opalona skóra trzy razy skuteczniej zwalcza zarazki niż skóra blada. Umiarkowane dawki promieni słonecznych powodują, że skóra staje się gładka i elastyczna.

Podsumowanie.
Jak ze wszystkim co dotyczy zdrowia wskazany jest umiar.
Jeśli chcemy mieć piękną opaleniznę korzystajmy ze Słońca, istnieje wiele preparatów zabezpieczających przed poparzeniem. Powinniśmy dobrać odpowiedni do naszego typu skóry i długości planowanego opalania. Możemy w końcu skorzystać z samoopalaczy, lecz aby efekt był odpowiedni trzeba nakładać je równomiernie na powierzchnię skóry. Jeżeli już mamy rumień bardzo pomocnym środkiem jest świeży sok z liści aloesu, który nie tylko łagodzi ból, ale szybko regeneruje skórę.

Źródło grafiki: thinkstockphotos.com

Janusz Miłek

16/07/2014 10:26:01
 
Komentarze

Brak komentarzy

Aby dodać komentarz musisz się najpierw zalogować!